pepperversion

here be peppers ~ since early 2003

Kategoria: Cycaty

Popkulturowe who’s who

- Kto to jest Bartosz Węglarczyk?

- No… Nowy Kingairusin.

- Aha.

Spróbuj się nie śmiać


Ania próbuje się nie śmiać

Poszliśmy sobie wieczorem nad morzem na drinka. Stolik obok siedziało dwóch facetów może około 30tki, jeden z synkiem, drugi z córką. Dzieci miały może po dwa latka, imion nie pamiętam, więc nazwijmy je Jacek i Agatka. Panowie pili brandy, dzieciaki chyba jadły lody.

Mały brzdąc gdzieś się kręcił między stolikami, więc dziewczynka zaczęła wpychać łapki do jego miseczki z lodami i oblizywać palce. Na to tata chłopca:

“Oj, nieładnie tak jeść lody Jacka! I do tego jeszcze oblizując palce! Zobacz, całe paluszki masz w lodach i oblizujesz!”

Na to tata małej:

“Niech się uczy…”

Ekspreso

Miejsce: Drink bar. Jaki Pener siedząc przy barze z powodzeniem podrywa Jakąś Laseczkę.

JP: Chcesz jeszcze drinka? Nie? To ja zamówię se kawe. [Do barmana]: Panie! Ekspreso proszę!
JL: Ale to się chyba mówi “espresso”...
JP [wyraźnie nie speszony]: He he, jakbyś miała tyle kasy co ja, to też byś se mogła mówić “ekspreso”!

Przysięgam że nie wymyślam.

Mówiłam

- Niu, na jakiej ulicy byl ten sklep z tytoniem? – ... Kasprzaka? – Nie, chyba nie. Sprawdzę.

[10 minut później] – Niu, sprawdziłem, ten sklep jest na Sczanieckiej. – No, przecież mówiłam że Kasprzaka.

Na pewno nie

16:26:41 Paweł:
Dzwoni telefon mamy. Odbiera, słucha moment i mówi: “nie, nie, nie, nie, na pewno nie, nie”.
Ja – kto dzwonił?
Mama – “Czy dodzwoniłam się do pani która strzyże pieski?”

It is – no it isn’t – yes it is – no it isn’t

Rozmowa telefoniczna z klientem który zamawiał tylko serwis internetowy, nie pozycjonowanie w wyszukiwarkach:


Klient: Moja witryna miała być online dzisiaj, a jej nie ma! NIE MA! MUSI BYĆ ONLINE! CO SIĘ DZIEJE!

My: Chwileczkę, spokojnie. Witryna działa od niedzieli, została uruchomiona dwa dni przed czasem.

Klient: Ale jej tam nie ma!

My (sprawdziwszy z kilku różnych komputerów podłączonych w różnych krajach świata): U nas działa. Może coś jest nie tak z Twoim połączeniem internetowym?

Klient: Nie, bo wszystko inne mi działa.

My: Hm. A jaki adres wpisujesz?

Klient: Jaki adres? Wchodzę na Google i wyszukuję nazwy swojego produktu. STRONA SIĘ NIE POKAZUJE! NIE MA JEJ! PRZECIEŻ WIDZĘ ŻE NIE MA! Ja mam dziś targi, spotkania!

My: ...

Przecież to logiczne

Rozmowa telefoniczna z klientem odnośnie implementacji jakiejś tam funkcjonalności na jego prawie skończonej, kosmicznie skomplikowanej stronie, której start opóźniał się przez kilka miesięcy z powodu ciągłych żądań zmian sposobu jej działania.

My: Odnośnie wstawienia tego modułu o którym wspomniałeś dziś rano, rozmawiałem ze wszystkimi i wygląda na to że żaden z nas nie pamięta, żeby z tobą na ten temat rozmawiał.

Klient: E, chyba coś mówiłem. Nie było to czasem w jednym z dokumentów które do was wysłałem?

My: Nie, no właśnie przekopaliśmy się przez wszystko, nie ma żadnej wzmianki o czymś takim. Możesz sam sprawdzić.

Klient: Hm… no może i nie, ale przecież to chyba było oczywiste, że serwis powinien mieć takie coś...

My: Że co proszę?

Klient: No, powinniście byli to przewidzieć, przecież to logiczne.

My: Przecież wiesz że zawsze staramy się wychodzić naprzeciw zapotrzebowaniom, ale nie jesteśmy jasnowidzami. To nie jest oczywista funkcjonalność w tego typu serwisie, więc jakim cudem mogłeś się spodziewać że dodamy takie coś sami z siebie?

Klient: ...Ale da się to zrobić?

My: Tak, zapewne się da, ale zajmie to trochę czasu. Pogadam z szefem programistów.

Klient: [wzdech]

Wpisz email i hasło

Klient: Moje hasło do konta email nie działa.

My: OK, co dokładnie się dzieje?

Klient: No… program mówi “hasło nie zostało zaakceptowane”.

My (przeczuwając coś): A dostajesz e-maile?

Klient: Taa… Z emailami nie ma żadnych problemów.

My: ...No ale właśnie powiedziałeś że hasło do konta email nie działa, to jak to jest w końcu?

Klient: No… Bo nie działa.

My: o_O A co konkretnie próbujesz zrobić?

Klient: Próbuję się zalogować na Google, tam jest napisane “wpisz swój adres email i hasło, więc wpisu…

My (przerywając): Stworzyłeś konto w Google?

Klient: Nie, chciałem się po prostu zalogować przy pomocy mojego adresu email i hasła… mam tak nie robić?

Po kilku minutach indagowania klienta okazało się, że próbował się logować w każde możliwe miejsce w Internecie, którego opis brzmiał “wpisz email / wpisz hasło” za pomocą swojego nowego adresu email i hasła.

Czy muszę


Klient: Zacząłem pisać emaila… Ale teraz zdecydowałem, że go nie chcę wysłać, mogę go zamknąć czy już muszę wysłać?

My: ...

Zwierzczerza

Z cyklu “przeboje basha”:

[elch] Ej bo jest taki teleturniej w TV i trzeba z liter
“Z E R C W Z E I A” ulozyc slowo… ma ktos pomysl?
[qbba] Wieczerza
[marq] Wieczerza
[miro] Wieczerza
[merry]Zwieracze
[kinol]Wieczerza
[elch] Merry: cool

NP: Strapping Young Lad – The New Black (jak zwykle ostatnio)