Mailem
Tekst od klienta do wstawienia na jego stronę:
Materiały prosimy wysyłać do nas e-mailem w formacie JPG. Jeśli Państwo wolą, można też je wysłać pocztą na adres nasz@email.com.
Najs.
blog perwersyjnie przyprawiony
Tekst od klienta do wstawienia na jego stronę:
Materiały prosimy wysyłać do nas e-mailem w formacie JPG. Jeśli Państwo wolą, można też je wysłać pocztą na adres nasz@email.com.
Klient sprzedający ciuchy przez internet. Projekt zrobiony, kod zrobiony, software zrobiony. Klient dzwoni i pyta, czy możemy dodać pewną funkcjonalność do strony. To ponoć mały dodatek, chyba zrobienie tego nie zajęłoby nam dużo czasu.
Jaka to funkcjonalność?
“Å»eby było dokładnie tak jak na www.spreadshirt.net“...
Rozmowa telefoniczna z klientem który zamawiał tylko serwis internetowy, nie pozycjonowanie w wyszukiwarkach:
Klient: Moja witryna miała być online dzisiaj, a jej nie ma! NIE MA! MUSI BYĆ ONLINE! CO SIĘ DZIEJE!My: Chwileczkę, spokojnie. Witryna działa od niedzieli, została uruchomiona dwa dni przed czasem.
Klient: Ale jej tam nie ma!
My (sprawdziwszy z kilku różnych komputerów podłączonych w różnych krajach świata): U nas działa. Może coś jest nie tak z Twoim połączeniem internetowym?
Klient: Nie, bo wszystko inne mi działa.
My: Hm. A jaki adres wpisujesz?
Klient: Jaki adres? Wchodzę na Google i wyszukuję nazwy swojego produktu. STRONA SIĘ NIE POKAZUJE! NIE MA JEJ! PRZECIEÅ» WIDZĘ Å»E NIE MA! Ja mam dziś targi, spotkania!
My: ...
Rozmowa telefoniczna z klientem odnośnie implementacji jakiejś tam funkcjonalności na jego prawie skończonej, kosmicznie skomplikowanej stronie, której start opóźniał się przez kilka miesięcy z powodu ciągłych żądań zmian sposobu jej działania.
My: Odnośnie wstawienia tego modułu o którym wspomniałeś dziś rano, rozmawiałem ze wszystkimi i wygląda na to że żaden z nas nie pamięta, żeby z tobą na ten temat rozmawiał.Klient: E, chyba coś mówiłem. Nie było to czasem w jednym z dokumentów które do was wysłałem?
My: Nie, no właśnie przekopaliśmy się przez wszystko, nie ma żadnej wzmianki o czymś takim. Możesz sam sprawdzić.
Klient: Hm… no może i nie, ale przecież to chyba było oczywiste, że serwis powinien mieć takie coś...
My: Że co proszę?
Klient: No, powinniście byli to przewidzieć, przecież to logiczne.
My: Przecież wiesz że zawsze staramy się wychodzić naprzeciw zapotrzebowaniom, ale nie jesteśmy jasnowidzami. To nie jest oczywista funkcjonalność w tego typu serwisie, więc jakim cudem mogłeś się spodziewać że dodamy takie coś sami z siebie?
Klient: ...Ale da się to zrobić?
My: Tak, zapewne się da, ale zajmie to trochę czasu. Pogadam z szefem programistów.
Klient: [wzdech]
Klient: Moje hasło do konta email nie działa.My: OK, co dokładnie się dzieje?
Klient: No… program mówi “hasło nie zostało zaakceptowane”.
My (przeczuwając coś): A dostajesz e-maile?
Klient: Taa… Z emailami nie ma żadnych problemów.
My: ...No ale właśnie powiedziałeś że hasło do konta email nie działa, to jak to jest w końcu?
Klient: No… Bo nie działa.
My: o_O A co konkretnie próbujesz zrobić?
Klient: Próbuję się zalogować na Google, tam jest napisane “wpisz swój adres email i hasło, więc wpisu…
My (przerywając): Stworzyłeś konto w Google?
Klient: Nie, chciałem się po prostu zalogować przy pomocy mojego adresu email i hasła… mam tak nie robić?
Po kilku minutach indagowania klienta okazało się, że próbował się logować w każde możliwe miejsce w Internecie, którego opis brzmiał “wpisz email / wpisz hasło” za pomocą swojego nowego adresu email i hasła.
Klient: Zacząłem pisać emaila… Ale teraz zdecydowałem, że go nie chcę wysłać, mogę go zamknąć czy już muszę wysłać?My: ...