pepperversion

here be peppers ~ since early 2003

Miesiąc: Listopad 2009

Pozytywnie

Takie przemyślenie: skoro IMMD ma dziennie dużo więcej wpisów niż YAFUD, czy to znaczy że przeciętny geek jest optymistą? Bo mnie to wygląda na glitch in the Matrix.

Nie ma… Nie ma… Ale to jest fucha!

W sumie jest mi wszystko jedno w jakiej jestem sieci komórkowej, byle działała i nie była za droga. Średnio interesują mnie SMSy, chcę płacić jakąś tam kwotę na miesiąc i za to mieć ileś tam minut do wszystkich. I może “jakiś internet”. No i tak płacę.

Albo raczej płaciłem. W dniu kiedy kończył się termin płatności, o 19-tej, wybraliśmy się do centrum Plaza w Poznaniu żeby zapłacić rachunek. Weszliśmy do, pożal się Bobie, “salonu” Orange (czynnego do 21:00!), kierujemy się całe 5 metrów do kasy, i z boku słychać burknięcie “Kasa już nieczynna”. Ani słowa wyjaśnienia, ani “przepraszam”, ani “jeśli Państwo chcą dziś zapłacić rachunek, zapraszamy tu i tu”. Nic.

To że płacę stosunkowo niewielkie kwoty za telefon (ok. 100 zł) nie ma tu żadnego znaczenia. Chciałem ostatnio wydać trochę więcej kasy w Orange – kupując iPhone – i nie dość że okazało się to prawie niemożliwe, to w tym samym salonie w Plazie usłyszałem przez telefon “proszę dzwonić i pytać w środę”. Nosz w mordę... chcę u Was wydać 1500 zł, może ktoś łaskawie zadzwoniłby do mnie?! Szkoda wam 2 minut?!

Kiedy Polacy nauczą się porządnej obsługi klienta? A może wystarczyłaby zwykła uprzejmość?

Nie kończy się to na salonach telefonii komórkowych. I Ania i ja spotykamy się z takim traktowaniem na co dzień. No i trochę będziemy podpowiadać tym, którym w ogóle chce się to czytać, do jakich miejsc się wybierać a do jakich nie – przynajmniej w Poznaniu i okolicach. ;) Taki nasz lokalny odpowiednik “co mnie wkurza” Mr. Cejrowskiego. Lubię zrzędzić, więc mnóstwo przykładów już czeka w kolejce. Strzeżcie się sprzedawcy, ekspedienci, pracownicy obsługi klienta, kelnerzy!