Atrakcji biurowych ciąg dalszy
Wróciliśmy z dwutygodniowego pobytu w Dublinie święcie przekonani, że sąsiedzi zdążyli skończyć remont. Wiadomo, że jak się mieszka w bloku to raz po raz trzeba tolerować takie rzeczy jak wiercenie i łupanie młotkiem – całe życie mieszkam w blokach i zdążyłem się przyzwyczaić :) Robią remont to robią, no problem, jak trzeba będzie to i pomogę. Ale trzy tygodnie wiercenia ścian? Dzizus…
W sumie problem jest tylko jeden – jak ja mam tu pracować? o_O

