Pracuję dla irlandzkiej firmy, więc muszę często dzwonić do Irlandii. W kontaktach z biurem wystarcza Skype Video, ale do klientów dzwoniłem najpierw używając SkypeOut, a potem przerzuciłem się na VoipStunt.
Mamy w domu Neostradę i bardzo sobie chwalimy (tak, wiem, dziwne :)). Potrzebowaliśmy router bezprzewodowy, a nie bardzo był sens go kupować, bo umowę z TPSA mamy jeszcze tylko na kilka miesięcy, to wzięliśmy sobie za złotówkę na miesiąc Liveboxa.
No i się zaczęło. Co jakiś czas dzwoni ktoś z TPSA z propozycją nowych usług. Jak zadzwonili z propozycją darmowej Videostrady (video on demand, czyli reklamowana w TV “wypożyczalnia filmów bez wychodzenia z domu”), to w pierwszej chwili się skusiliśmy, ale zepsuł nam się telewizor, więc dalim sobie spokój.
Jakiś czas później (6 czy 8 października) zadzwonił pan z TPSA, proponując telefonię internetową. Początkowo nie chciałem, ale doszedłem do wniosku, że skoro istnieje opcja z zerowym abonamentem, to i Ani i mnie będzie wygodniej dzwonić za granicę z telefonu niż za każdym razem włączać komputer / program. Zresztą Ania nie lubi siedzieć przy komputerze jak dzwoni, a przy używaniu słuchawki bluetooth Windows XP nam siada (BSOD! Ja chcę porządnego Maka!).
No więc pan powiedział że umowę wyśle pocztą, trzeba ją podpisać i zanieść / wysłać do salonu. Salon mamy pod nosem, więc jak przyszła (po strasznie dłuuugim czasie, w którym wspomniany pan zdążył 3 razy do nas zadzwonić i zapytać czy już dostaliśmy), zanieśliśmy ją od razu (w sobotę, 14 października) do salonu i przekonani, że wszystko ok, polecieliśmy kupić drugi aparat telefoniczny.
Zgodnie z instrukcją dołączoną do umowy, usługa powinna zostać uruchomiona zaraz po zarejestrowaniu dokumentów w salonie. Kupiliśmy drugi telefon i wieczorem sprawdzamy czy toto działa – oczywiście, nie. Wszystko zrobiliśmy zgodnie z instrukcją, ale widać nie wystarczyło, więc zadzwoniłem do “supportu”. Pani w supporcie próbowała mi zadawać pytania “dla debili” – ale za to jej nie winię – i powiedziala ze czasem ta aktywacja trwa nawet kilka godzin i prosi o cierpliwosc do nastepnego dnia. No to ok… Czekamy.
Następnego dnia – w niedzielę, 15 października, około południa, zadzwoniłem znów “na support” i pytam, czy coś z tym zrobią. Dowiedziałem się, że “jest przebudowa systemu i potrwa to kilka dni”... No to, już zgrzytając zębami, czekamy.
Wydaje mi sie ze jeszcze dzwoniłem w poniedziałek rano, ale nawet już nie pamiętam dokładnie. Żadnych nowych informacji, w każdym razie, nie było. Chyba tego samego dnia zadzwonił pan z TPSA zapytać, czy przyszła w końcu umowa, co napełniło mnie podejrzeniami, że cholerne dokumenty nie zostały zarejestrowane w salonie – może paniusi która je od nas odbierała, nie chciało się wklepać zgłoszenia? Ja wiem, ze facet jest z działu sprzedaży, a nie pomocy technicznej, ale jak powiedziałem, że “nie działa i powiedziano nam to i to i chyba nie powinno tak być, prawda?” – szybko zakończył rozmowę.
Dzisiaj, w niedzielę 22 pazdziernika, wstajemy, a tu coś jakby nie tak z liveboxem – pierwszy raz zresztą, dotąd wszystko sprawowało się bez zarzutu. Świecą się wszystkie diody kontrolne (nie powinno tak być). Zrestartowałem liveboxa, wszystko ok, ale cos mnie tknęło. Zalogowałem się na panel użytkownika na neostrada.pl i co widzę? Zaczął działać link “telefonia internetowa tp”. Po wejściu na tę stronę panelu widać “Wsytąpił Błąd – Nie można pobrać informacji z Platformy” (pisownia oryginału zachowana). “Platforma” to po prostu livebox, więc sprawdzam czy może tam coś trza aktywować – ale nie.
Dzwonię do supportu, i słyszę, że “są restartowane serwery usługi, restart będzie zakończony około godziny 14 i wtedy bez problemu powinien pan być w stanie aktywować usługę”.
Godzina 14:55, jak można się domyślić, ciągle to samo. Nie mam siły już dzwonić do tpsa, bo jeszcze kogoś op*****lę.
Myślałem o tym, żeby opisać to wszystko supportowi emailem, żeby dostac odpowiedź na piśmie, ale link “kontakt” w panelu neostrady oczywiscie dziś nie działał (“Nie znaleziono strony o takiej nazwie”). Tak samo jak link “Pomoc”.
No to dzwonię znów do “supportu”. Tym razem wzięto ode mnie adres MAC i numer seryjny liveboxa i powiedziano, że sprawa jest skierowana do działu technicznego, który do mnie zadzwoni… eee… nie, jednak ja mam zadzwonić. Jutro około 18 – 19.
Ciąg dalszy nastąpi. Zna ktoś dobrych providerów szerokopasmowego internetu w Poznaniu, na Jeżycach?