Wyślij mi email

Piotr Parzysz, 20.04.2006, w kategoriach: Ogólne

Twoja wiadomość zostanie (zależnie od tego, na jaki adres wyślesz ;)) przesłana na serwer w Warszawie, Dublinie bądź Massachusets (USA). Tam zostanie sprawdzona filtrem antyspamowym i zależnie od tego, jak jej pójdzie, dostanie punkty w skali spamowej. Zależnie od ilości uzbieranych punktów, albo pozostanie niezmieniona, albo automat dopisze jej “*****SPAM*****” na początku pola Subject, albo zostanie skasowana (czasem też odesłana do adresata).

Następnie Twój list zotanie ściągnięty na mój komputer. Ale nie tak zaraz ten ambaras – po drodze najpierw sprawdzi go program antyspamowy, który zdecyduje, czy w ogóle kłopotać Moją Wysokość Twoimi maluczkimi emailowymi wypocinami, zależnie od tego, co w liście napisałeś i z jakiego adresu lub serwera go wysłałeś) potem antywirus (i jeśli wysłałeś mi, cholero, wirusa, to se emaila nie przeczytam), po czym wiadomości, które zostaną łaskawie przepuszczone przez te wszystkie filtry, dotrą na mój dysk.

Właśnie se to dziś przeanalizowałem i trochę mnie przeraża to, co trzeba robić żeby wyłowić normalne emaile z powodzi spamu i wirusów. A kiedyś wystarczyła skrzynka emailowa i prosty klient poczty…

Ten wpis jest sponsorowany przez serwery Triger, HostIreland i PepPerFection/NetworkRedux, programy antyspamowe Chrysanth Mail Manager i BlueFrog, antywirus Avast, firewall KPF i wreszcie klient poczty The Bat! z wtyczką antyspamową BayesIt!. Dżizus…