Ale świnie
Portier
Firma handlowa poszukuje kandydata na stanowisko “Portier”. Wymagania: dobry kontakt ze zwierzętami, dyspozycyjność.
Portier
Firma handlowa poszukuje kandydata na stanowisko “Portier”. Wymagania: dobry kontakt ze zwierzętami, dyspozycyjność.
Rozmowy pracowo – lingwistyczne:
27/04/2006 18:20:42 Pjepshysh wrote:
i just got an email from Martin Krouak!
27/04/2006 18:20:49 Pjepshysh wrote:
(tak wymawiaja Krawiec) :>
27/04/2006 18:21:08 MarCin wrote:
LOL
27/04/2006 18:21:39 MarCin wrote:
a Biegalska?
27/04/2006 18:21:58 Pjepshysh wrote:
nie mam pojecia, zapytam dejwa :)
27/04/2006 18:22:04 MarCin wrote:
ROTFL
27/04/2006 18:23:29 MarCin wrote:
a Dejwowi podeślij
27/04/2006 18:24:14 MarCin wrote:
W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
27/04/2006 18:24:22 Pjepshysh wrote:
hehehehe
27/04/2006 18:24:26 Pjepshysh wrote:
nie wymowia
27/04/2006 18:24:34 Pjepshysh wrote:
dla nich polaczenie s i z albo c i z jest niepojete
Nawiązanie do powyższego w rozmowie z Biegalem:
27/04/2006 20:28:22 Biegalek wrote:
Przygwoździ Bździągwa gwoździem źdźbło, to pobździ źdźbłko.
27/04/2006 20:28:36 Pjepshysh wrote:
giń, Dave
27/04/2006 20:29:14 Biegalek wrote:
gin pjepshu:
27/04/2006 20:29:14 Biegalek wrote:
Rozrewolweryzowany rewolwerowiec z rozrewolweryzowanym rewolwerem rozrewolweryzował rewolwer rozrewolweryzowanego rewolwerowca
27/04/2006 20:30:22 Pjepshysh wrote:
jezu
27/04/2006 20:30:27 Pjepshysh wrote:
najgorsze dla mnie jest
27/04/2006 20:30:31 Pjepshysh wrote:
ukłuła się i płakała
27/04/2006 20:30:38 Pjepshysh wrote:
ukłuła to jakaś rzeźnia
27/04/2006 20:31:43 Biegalek wrote:
ROOOOTFL, cytuje calka “o co chodzi z ukłuła? przecież nie można się ukłuć tylko uk..ukłuć”
Twoja wiadomość zostanie (zależnie od tego, na jaki adres wyślesz ;)) przesłana na serwer w Warszawie, Dublinie bądź Massachusets (USA). Tam zostanie sprawdzona filtrem antyspamowym i zależnie od tego, jak jej pójdzie, dostanie punkty w skali spamowej. Zależnie od ilości uzbieranych punktów, albo pozostanie niezmieniona, albo automat dopisze jej “*****SPAM*****” na początku pola Subject, albo zostanie skasowana (czasem też odesłana do adresata).
Następnie Twój list zotanie ściągnięty na mój komputer. Ale nie tak zaraz ten ambaras – po drodze najpierw sprawdzi go program antyspamowy, który zdecyduje, czy w ogóle kłopotać Moją Wysokość Twoimi maluczkimi emailowymi wypocinami, zależnie od tego, co w liście napisałeś i z jakiego adresu lub serwera go wysłałeś) potem antywirus (i jeśli wysłałeś mi, cholero, wirusa, to se emaila nie przeczytam), po czym wiadomości, które zostaną łaskawie przepuszczone przez te wszystkie filtry, dotrą na mój dysk.
Właśnie se to dziś przeanalizowałem i trochę mnie przeraża to, co trzeba robić żeby wyłowić normalne emaile z powodzi spamu i wirusów. A kiedyś wystarczyła skrzynka emailowa i prosty klient poczty…
Ten wpis jest sponsorowany przez serwery Triger, HostIreland i PepPerFection/NetworkRedux, programy antyspamowe Chrysanth Mail Manager i BlueFrog, antywirus Avast, firewall KPF i wreszcie klient poczty The Bat! z wtyczką antyspamową BayesIt!. Dżizus…
Fajnie się koduje CSS w sposók, któego się nie probowmalo wczesniej a ni razu, po kilu szkalancezkach whiskey. Whisky. WHatebeer. LOl, mialo byc whateer, whatever aznaczy.
TA tnotka jest thurpbo pincet autentyczna a kto w to watpkil, niech spada na drzewwp.
NP: Pla dziermapo kgupoty.
Siedzę sobie przy komputerze i usiłuję pracować. Nagle Ania, mająca akurat w miarę spokojny dzień i czytająca z tej okazji gazetę, mówi:
A: Myślę, że powinieneś to przeczytać.
P: Kotku, nie mogę teraz, możesz mi powiedzieć, o co chodzi?
A: Nie, musisz sam przeczytać, najwyżej później przeczytasz.
P: No a nie możesz mi chociaż ogólnie powiedzieć co tam jest w tej gazecie?
A: Nic, o takim młodym małżeństwie które rzuciło wszystko w Polsce i wyjechało na Kretę prowadzić restaurację.
P: Kotku, na Krecie na pewno nie wyjedziemy, bo…
No na krecie to na pewno nie, biedak by się zasapał...
Siedzimy sobie wieczorkiem, praca wre, męczę Marcina jakimiś pytaniami o CMS który właśnie implementujemy. W pewnej chwili, Marcin zapytany o jakiś tam link “back” wyświetlający się nie tak, jak powinien, mówi:
>> 04/04/2006 21:26:46 MarCin wrote:
>> Biegala trza zparasc bo to jej sprawdwka ; >
8-.
Później dowiedziałem się, że nic złego Biegalowi zdaniem Marcina nie trzeba było robić. Po prostu zaprząc ją do pracy, bo to jej sprawka.
Literówki czasem tak fajnie potrafią ubarwić życie po 12 godzinach pracy…