Archiwum miesiąca March, 2006

Jeremi

Mało brakowało, a kupiłbym mojej małżonce na jutrzejsze urodziny królika. Takiego żywego, z oklapniętymi uszami i tak dalej. Królika-baranka, miniaturkę. Tyle, że właściciele sklepów zoologicznych w Poznaniu chyba nie lubią zarabiać, bo nigdzie ich dziś nie było.
No to trzeba było radzić sobie wirtualnie:
adopt your own virtual pet!
Zerżnięte od Tommy’ego. :)

Komentarze