Zamiast FX

Piotr Parzysz, 18.12.2005, w kategoriach: Znaleziska

Åšwiat zwariował na punkcie Firefoxa, i dobrze. Ja też go używałem, i to dość długo, ale jak to z Pieprzyszami bywa, po jakimś czasie mi się znudziło. Nie ma lepszej przeglądarki jeśli chodzi o debugowanie XHTML i CSS, składanie stron itd. Ale jakoś tak… nudno się już robiło. :)

No więc przesiadłem się najpierw z powrotem na Operę, szczególnie po tym jak zrobiła się darmowa, i tak, jak uważam, że to zdecydowanie najbogatsza, najbardziej nowatorska i najszybsza przeglądarka, tak denerwuje mnie momentami obsługa CSS (prawidłowa, prawidłowa, aż za prawidłowa), no i skróty klawiszowe siakieś nie takie, nie chce mi sie ustawiać. Zacząłem już się w sumie przyzwyczajać, ale trafiłem na coś, co nazywa się Flock.

Cóż to? Ano taki Firefox na wypasie. Nie ma to nic wspolnego z FX w sumie, oparte tylko na tym samym silniku, podobne nieco w obsłudze, ale jeśli chodzi o usability to Firefox niech się chowa. Bookmarki oparte o del.icio.us, blogowanie i feed zdjęć z Flickr wbudowane w przeglądarkę – no miodzio :) Na razie (tzn w momencie, gdy to piszę), dostępna jest bodajże wersja 0.4.10, więc ciekaw jestem, co będzie w wersji 1.0. Drżyjcie, Firefoxie, Operko i (khm) IE7.

Innymi słowy: jak ktoś chce Firefoxa z bajerami, a nie potrzebuje aż tak stabilności i bezpieczeństwa, to wypróbujta se Flocka :)

NP: Madonna – Confessions On A Dance Floor