Klak klak

Piotr Parzysz, 03.12.2005, w kategoriach: Gadżety, Znaleziska

Wcale nie kłak, tylko klak, czyli coś, co, jak twierdzi Marcin “Całek” Krawiec, jest odgłosem (LOL, właśnie napisało mi się “odkłosem”) klepania w klawiaturę. Ano właśnie, klawiatura. Kiedyś lubiłem swoją Microsoft Natural Keyboard i wydawało mi się że nie zamieniłbym jej na nic innego, a potem z musu przesiadłem się na laptopową i też wydawało mi się, że wygodniej już być nie może. Jeszcze później podpiąłem sobie w pracy klawiaturę od Maca i twierdzę, że to już szczyt wygody. Ale jakbym miał się znów przesiąść, to tylko i wyłacznie na Optimus keyboard. Tak, wiem, wszyscy już to znają, ale ja dziś robiąc porządek w bookmarkach trafiłem na tę klawiaturę ponownie i ciągle nie mogę wyjść z podziwu nad nią. A jeśli ktoś jeszcze nie widział, to jazda.

NP: Opeth – Ghost Reveries