Hm

Piotr Parzysz, 25.12.2004, w kategoriach: Ogólne

Ciężko uwierzyć, ale minęła pierwsza Wigilia poza domem. Dziwne, jak na takiego starego konia :) Wypadałoby powiedzieć “nareszcie” – no i w sumie dawno takich fajnych Åšwiąt nie było. Właściwa Kobieta na właściwym miejscu, czyli u boku, do tego ręce w kieszeń, wódka w lodówce – i można świat doganiać! :)

Wesołych Åšwiąt, jeśli ktoś to czyta w ogóle.

Jutro wycieczka do Maynooth. Nosz k***a, nie chce mi się, ale podejrzewam że jak już pojadę to nie będę żałował.

Idę oglądać Henryka Portiera, co właśnie w TV leci. Ziew.