5 dni

Tyle zostało do wyjazdu. W ogóle mam tyle rzeczy na głowie, że znów nie mam się kiedy po tyłku podrapać (a to, jak wiadomo, jest ulubioną rozrywką szympansów i facetów). Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :) Zakupiłem na wyjazd laptopa, skonfigurowałem i się teraz napawam. Fajna maszynka nawet – Gericom, więc nie jakaś tam porządna firma, ale za to matryca 1400×1050, 15’‘, P4 2 GHz, 256 RAMu, co tam jeszcze… dysk 40, combo… wszystkie potrzebne i niepotrzebne porty, i nawet odtwarzacz MP3 ma wbudowany, he he :) Dobrze, bo mój wiekowy discman wysiadł, a bez muzyki w Irlandii nie dałbym sobie rady.

Znów Druid podesłał mi robotę, i nie uwierzycie, komu robię stronę. Mojemu ulubionemu polskiemu aktorowi… Powinna znaleźć się na początku września pod adresem www.marekkondrat.pl. A może nieco innym ;) W każdym razie siedzę nad tym po dniach i nocach, bo kasa na wyjazd mi potrzebna. Na oczy już ledwo widzę, ciekawe czy jak wysiądę z samolotu w Dublinie, skapnę się, żem nie w moim zasranym Koźminie, tylko gdzie indziej.

NP: Frederik Thordendal’s Special Defects – Sol Niger Within